Kolejny Konkurs Piosenki Eurowizji, jaki odbył się jakiś czas temu potwierdził tylko, że polskie piosenki „popowe” są tak marnej jakości, niczym dziurawe wiadro. Szczerze mówiąc nie pamiętam już nawet nazwiska reprezentanta naszego kraju. Występ oglądałem jednak na żywo, więc mam prawo wypowiadać się na jego temat. Jak widać nie pomógł nawet angielski tekst i całkiem ciekawa oprawa.

Problem jakości polskiej piosenki dotyczy jednak nie tylko tego co stało się na wspomnianym konkursie, ale również rodzimego rynku muzycznego. Zdecydowana większość naszych „artystów” powinna zająć się śpiewaniem takich kawałków jak piosenki dla dzieci czy kolędy – wtedy łatwiej byłoby im ukryć wszystkie braki, które niczym górnik po szychcie wychodzą na światło dzienne podczas występów przed publicznością. Choć z drugiej strony, wątpię nawet czy poradzilibyście sobie z napisaniem ścieżki dźwiękowej do takiego hitu jak ben 10 gry… Panowie „piosenkarze”, ludzie mają dosyć waszych piosenek, z których co druga traktuje o miłości. Proponuje Wam zmianę zawodu… może na coś bardziej wymagającego?
Podobne: